wielkopolskie
„Chcemy, żeby ludzie przy jedzeniu byli ze sobą, a nie obok, i znaleźli na to czas. W przerwach posiłku zachęcamy do zwiedzania okolicy i spacerów. Dlatego propagujemy formułę biesiady. Nasze potrawy powstają z produktów lokalnych, sezonowych i świeżych. Na ich bazie tworzone jest menu, które aktualizujemy co tydzień w zależności od dostępności produktów”. Tak reklamują swój biesiadownik weekendowy Marek i Dobromiła (zwana Kasią) Grądzcy, którzy wraz z parą przyjaciół – Ewą i Piotrem Michalskimi – postanowili gościć w swoim gospodarstwie wszystkich spragnionych regionalnych smaków, kuchni slow i wiejskiej atmosfery.
W Liniu (gm. Lwówek, pow. nowotomyskli) asfalt szybko się kończy. Gdzieś pod koniec drogi miniecie wielki bielony budynek z równie wielkimi wrotami. To wejście do biesiadownika, ale zaufani mogą go zajść także od strony podwórka, na którym powita ich sfora psów, stado kóz i jeden wyjątkowy koziołek Pyrek, którego nieco usynowiła Ewa.
Pierogi w sepii
Jest piątek, więc w wielkim biesiadowniku wre. Na ceglanej podłodze stoliki z fotelami w najprzeróżniejszych stylach. Przy wejściu – chłodnicza l...