
Podwójne koła w Ursusie C-385
Paweł Kowalik jest mieszkańcem woj. świętokrzyskiego i na co dzień pracuje jako programista. Jego pasją, którą zajmuje się po godzinach, jest jednak rolnictwo. Mężczyzna chętnie majsterkuje, poszukując w starych modelach maszyn rolniczych nowoczesnych rozwiązań. Jak mówi, pomysł na dołożenie kół do Ursusa C-385 zaczerpnął z katalogu.
– Przeglądając katalog z częściami do Ursusa C-385, przeczytałem, że do tego traktora można dołożyć koła bliźniacze. Wydało mi się to bardzo ciekawym rozwiązaniem, zwłaszcza że producent przewidział taką możliwość już 50 lat temu! – opowiada Kowalik.
Jak dołożyć koła do Ursusa C-385?
Jak wynika z relacji pasjonata rolnictwa, przeróbka Ursusa C-385 polegająca na dołożeniu kół na tył ciągnika nie była dla niego trudnym zadaniem. Po rozpoznaniu tematu i sprawdzeniu dostępności części przystąpił do działania. Okazało się, że do przeróbki ciągnika wystarczą zaledwie dwa elementy.
– Żeby wykonać przeróbkę, musiałem dokupić koła i piasty pośrednie potocznie nazywane sprzęgami do kół bliźniaczych. To ciekawe, że ktoś 50 lat temu pomyślał o tym w na tyle sprytny sposób, że można to szybko założyć i zdjąć – wyjaśnia rolnik.
Jaką szerokość ma Ursus C-385 po dołożeniu kół bliźniaczych?
Ulepszona wersja Ursusa C-385 wykonana przez Kowalika wzbudza nie lada zainteresowanie. Szczególną uwagę obserwujących przykuwa szerokość maszyny.
– Ciągnik wzbudza duże zainteresowanie ze względu na swoją szerokość, która wynosi obecnie 2,80 m – zdradza programista.
Sprawdź również: Dzielny i długowieczny Ursus C-328 - u rolnika pracuje już od 50 lat! [ZDJĘCIA]
Jak Ursus C-385 sprawdza się w pracach polowych?
Ursus C-385 dobrze sprawdza się podczas wykonywania prac polowych. Jak tłumaczy Kowalik, dołożył koła bliźniacze w nadziei, że traktor trudniej będzie zatopić w trakcie uprawy bardziej wilgotnych pól.
– Wykorzystuję go do uprawy pól, bo dzięki tym kołom zmniejsza się nacisk na powierzchnię i koleiny są wówczas mniejsze. Postanowiłem dołożyć koła do Ursusa, bo mam parę pól, które są bardziej wilgotne i stwierdziłem, że może mi to pomóc w tym, żeby się nim nie zatopić. Dzięki dodatkowym kołom trudniej jest ugrzęznąć w polu, ale jest to możliwe i mi się to udało – przyznaje programista, dodając, że z jego obliczeń wynikało, że teoretycznie nacisk po dołożeniu dodatkowych kół powinien się zmniejszyć o 42%.
Ursus C-385 doczeka się podwójnych kół z przodu?
Kowalik przyznaje, że chętnie łączy zawód programisty z pasją do rolnictwa, poszukując nieoczywistych rozwiązań.
– Kiedyś do starego, 50-letniego Ursusa, zamontowałem uchwyt na telefon, żeby skorzystać z aplikacji „Nawigator polowy” i wtedy mogłem śledzić na GPS obszar, który już np. opryskałem. Do maski przykręciłem uchwyt śrubą i wówczas mogłem korzystać z aplikacji w telefonie. Dobrze to działało i pomagało – opowiada Kowalik.
Wiele wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości Ursus C-385 doczeka się również bliźniaczych kół z przodu, ale tym razem przeróbka nie będzie tak łatwa, ponieważ producent nie przewidział takiej możliwości.
– Chciałbym dołożyć do Ursusa podwójne koła również z przodu. Niestety, tego producent już nie przewidział. Muszę to sam wymyślić, na pewno będzie to trudniejsze zadanie. Ale do odważnych świat należy! – podsumowuje programista.
Perypetie Pawła Kowalika i jego ulepszonego Ursusa C-385 możecie śledzić na jego Instagramie TUTAJ.
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz