Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” zwozi bele siana z pól
Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” uprawia ok. 50 ha ziemi, w tym łąki, gdzie wypasa konie i krowy. Latem rolnikowi udało się sprasować siano w bele, które miały stanowić zapas na zimę dla zwierząt. Jednak od wakacji Andrzejowi nie udało się zwieźć przygotowanego siana do domu, a mobilizację poczuł, dopiero gdy pole, gdzie stały bele, zostało niemalże w całości zalane przez wodę. Dopiero wówczas pojechał swoim czerwonym Ursusem na łąkę i zaczął zwozić siano w jedno miejsce.
Za ile Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” chce sprzedaż siano?
Stojące na polu od kilku miesięcy bele nie wyglądały zachęcająco. Na filmie wyraźnie widać, że od dołu rozpoczęły się procesy gnilne i siano raczej nie nadaje się już do wykorzystania jako pokarm dla krów. Co ciekawe, Andrzej nie stwierdził, by pozostawione przez niego siano faktycznie nie nadawało się do spożycia i zdecydował, że wystawi je na sprzedaż. Cena za jedną belę wynosi 50 zł. Natomiast powodem sprzedaży jest nadmiar zgromadzonej przez rolnika paszy.
Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” zlinczowany za bele siana
Film, w którym Andrzej pokazał proces porządkowania łąki, został opublikowany na kanale YouTube o nazwie „Gienek i Andrzej”. Jaki się okazało, nie był to dobry pomysł na nagranie, gdyż w komentarzach można znaleźć wyłącznie niepochlebne opinie:
- „Grubo, na zimę siano zostawił, jeszcze na podmokłych łąkach. Pasza elegancka, jak ta kukurydza ze Wschodu” – napisał jeden z internautów.
- „Chłop od 40 lat uprawia tę samą łąkę, co roku woda stoi i wreszcie doszedł do wniosku, że pozwozi bele kilka metrów dalej to i tak zmokną, ale trochę mniej” – dodał inny obserwator.
- „50 zł za przemoczony balot siana? Za darmo bym nie chciał” – podsumował kolejny użytkownik.
Zapisz się na forum mleko TUTAJ.
Oprac. Justyna Czupryniak
Źródło: YT/Andrzej i Gienek