Izba Zbożowo-Paszowa wydała oświadczenie dotyczące jednocześnie zablokowania importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy oraz zapowiedzi skupu zboża z minimalną ceną 1400 zł tonę. W opinii przedstawicieli Izby, obie kwestie wprowadziły dodatkowy chaos na rynku zbóż i obecnie wręcz utrudniają sprzedaż nadwyżek zboża zalegający w polskich magazynach.
Problemy w handlu zbożem, ze względu na ciągłe zmiany prawa
Z oświadczenia wystosowanego przez Izbę Zbożowo-Paszową wynika, że w ostatnim czasie drastycznie spadła podaż zbóż na polskim rynku. Ma to wynikać, w opinii Izby, ze zmieniającego się w szybkim tempie prawa, które wpływa na rynek zbóż oraz na informacje płynące od rządu. A to ma utrudniać handel polskim zbożem z podmiotami z krajów trzecich.
– Biorąc powyższe pod uwagę ważnym jest ustabilizowanie sytuacji w celu jak najszybszego usunięcia istniejących nadwyżek ziarna z rynku krajowego. Do nowych zbiorów w Polsce pozostało ok. 90 dni. Po upływie, których powinno pojawić się ponad 30 mln ton nowych dostaw. Każde opóźnienie w eksporcie jeszcze bardzie skomplikuje i tak już trudną sytuację w polskim rolnictwie – wskazuje Izba Zbożowo-Paszowa w swoim oświadczeniu.
Izba Zbożowo-Paszowa: zakaz importu zboża z Ukrainy zdestabilizuje rolnictwo w Polsce
Izba idzie jeszcze dalej w swoich wnioskach. Uważa, że rozporządzenie o zakazie importu z Ukrainy produktów rolno-spożywczych może doprowadzić do jeszcze większej destabilizacji w polskim rolnictwie.
– Do problemów związanych z sytuacja na rynku zbóż nakładamy problemy handlowe i wizerunkowe – przekonuje Izba Zbożowo-Paszowa.
– Polska jest znaczącym producentem i eksporterem towarów rolno-spożywczych lokującym ich nadwyżki głównie na rynku Unii Europejskiej. Z tego względu ważnym jest dbałość o jego sprawne funkcjonowanie. Tryb i zakres wdrażanych uregulowań powinien wzmacniać naszą pozycje w Unii Europejskiej i na rynkach światowych jako wiarygodnego dostawcę wysokiej jakości produktów rolno-spożywczych – można przeczytać w komunikacie organizacji.Eksperci z Izby uważają, że Polska powinna dalej wspierać Ukrainę poprzez umożliwienie tranzytu produktów rolnych zza naszej wschodniej granicy. Co istotne, Izba podkreśla, że powinien to być tranzyt zbóż na rynki trzecie.
– Koordynacji jednak wymagają działania polskiego rządu w tym zakresie, w szczególności w kontaktach z przedstawicielami rządu Ukrainy, przedstawicielami Unii Europejskiej i podmiotami z szeroko rozumianej branży rolno-spożywczej – wskazuje Izba Zbożowo-Paszowa.
Powszechny skup zboża po cenie 1400 zł nie rozwiąże problemu nadwyżki ziarna w Polsce
Izba dość sceptycznie podchodzi także do innego pomysłu przedstawionego podczas konwencji PiS w Łysych, czyli skupu zbóż po cenie minimalnej dopłatą. Zdaniem przedstawicieli Izby Zbożowo-Paszowej wprowadzenie mechanizmu powszechnego skupu zboża w trybie interwencji nie rozwiąże problemu z nadwyżką zbóż na krajowym rynku rolnym.
– Izba Zbożowo-Paszowa podtrzymuje adresowane od roku rekomendacje pilnego wdrożenia zmian o charakterze administracyjnym, infrastrukturalnym i dyplomatycznym, które zwiększą przepustowość infrastruktury i usprawnią eksport. To dziś jedyny kierunek do stabilizacji sytuacji na krajowym rynku – podkreśla Izba w oświadczeniu.
Jednym z rozwiązań, które mogłyby ustabilizować sytuacje na rynku zbożowym miałoby być opublikowanie przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi szczegółów dotyczące dotacji do zbóż i skupu zbóż po cenie 1400 zł.
Według Izby, dzięki temu producenci i eksporterzy mogliby planować dostawy towaru celem wywozu zboża z kraju.
Wstrzymanie importu wszystkich produktów z Ukrainy może wywindować ceny pasz w Polsce
Izba Zbożowo-Paszowa alarmuje także, że zakaz importu produktów rolnych z Ukrainy objął także śrutę słonecznikową.
– Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, iż w 2020 roku z Ukrainy sprowadziliśmy 372,3 tys. ton śruty słonecznikowej, podczas gdy import ogółem kształtował się na poziomie 403 tys. ton. W roku 2021 wolumen importu był mniejszy, natomiast udział procentowy w rynku na podobnym poziomie. Jest to problem, gdyż możliwości zmiany kierunków zakupu śruty słonecznikowej na innych rynkach są ograniczone – wskazuje Izba.
To w konsekwencji może spowodować wzrost cen pasz na polskim rynku.
Paweł Mikos
Fot. Archiwum