Mleko tanieje także w Nowej Zelandii. Wszystko przez zmniejszony popyt z Chin
Według Milesa Hurrella, dyrektora generalnego Fonterry, obecny sezon i perspektywy na przyszłość uległy zmianie ze względu na to, że Chiny nie powróciły w pełni do poziomów konsumpcji sprzed Covid-19. Hurrell przewiduje, że do końca bieżącego roku podatkowego chiński rynek będzie stopniowo powracał do stanu sprzed pandemii. Przewidywane wynagrodzenie hodowców bydła mlecznego przez spółdzielnie ma się wahać od 7,25 do 8,75 dolarów nowozelandzkich za kilogram suchej masy mlecznej, począwszy od czerwca bieżącego sezonu. Jeden kilogram suchej masy to 13,3 l mleka (4% tłuszczu i 3,3% białka), czyli za litr farmerzy otrzymają w przeliczeniu 1,39–1,67 zł.
Według Nathana Penny’ego, starszego ekonomisty rolnictwa w Westpac New Zealand, chińska gospodarka odnotuje wzrost dynamiki w ciągu roku. To z kolei ma skutkować poprawą chińskiego popytu, co w konsekwencji doprowadzi do wzrostu cen nabiału na świecie. Penny oczekuje, że stosunkowo ograniczona światowa podaż mleka przyczyni się jednak do wzrostu cen. W oparciu o powyższe czynniki wnioskuje, że ceny mleka w N...