
Dramat na polskim rynku świń
Na polskim rynku świń rozgrywa się prawdziwy dramat. Hodowcy trzody chlewnej mają ogromny problem z utrzymaniem swoich gospodarstw ze względu na niskie ceny skupu i rozprzestrzeniającego się wirusa afrykańskiego pomoru świń. Ponadto rolnicy twierdzą, że zakłady mięsne najpierw kupują tanie tuczniki zza granicy, a dopiero później te krajowe.
W związku z wydarzeniami ostatnich dni i działaniami prowadzonym przez Związek Rolników „Solidarność” z Piotrkowa Trybunalskiego i Związek Zawodowy Rolnictwa Korona oraz członków Oddolnego Ogólnopolskiego Rolników, o których więcej pisaliśmy TUTAJ, Krajowa Rada Izb Rolniczych wystosowała apel do zakładów przetwórstwa mięsnego i ubojni.
Polscy rolnicy oburzeni działaniami prowadzonymi przez krajowe zakłady mięsne domagają się, aby te w pierwszej kolejności dokonywały zakupu tuczników na rynku lokalnym, a dopiero gdy ich zabraknie, podejmowały próbę zakupu zza granicy.
– Liczymy, że solidarna postawa Zakładów pomoże w ratowaniu hodowli świń w Polsce. Rynek trzody chlewnej znalazł się w głębokim kryzysie, do którego przyczyniły się nie tylko niskie ceny skupu trzody chlewnej, ale również obowiązujące ograniczenia w strefach ASF – czytamy w apelu.
Zobacz też: Siekierski rozważa dopłaty do świń. "Musimy być ostrożni"
Masakryczny spadek pogłowia świń w Polsce w 2024 r.
KRIR, przytaczając w swoim apelu dane zgromadzone przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wykazała, jak dramatyczna jest sytuacja na rynku świń w Polsce. Liczby mówią same za siebie. Jak się okazuje, tylko w roku 2024 polscy rolnicy podjęli decyzję o likwidacji 3 600 stad trzody, chlewnej jednocześnie zmniejszając produkcję o 195 000 szt. Ostateczna liczba pogłowia trzody chlewnej w minionym roku wyniosła 9 209 274 sztuki, które były utrzymywane w 47 871 stadach.
Jakie są największe problemy hodowców świń w Polsce?
Jak wynika z wniosku KRIR, do największych problemów polskich hodowców świń zalicza się niskie ceny skupu świń przekładające się na spadek opłacalności produkcji, trudności z transportem i sprzedażą zwierząt poza strefę ASF, w związku z którymi tworzą się nadwyżki produkcyjne oraz brak wsparcia finansowego dla producentów trzody chlewnej borykających się z konsekwencjami ograniczeń wdrożonych w związku z ASF-em.
Przeczytaj również:
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
Źródło: KRIR