
Ataki wilków na bydło w pow. augustowskim
Rolnicy w powiecie augustowskim (woj. podlaskie) mają problem z wilkami. Wataha drapieżników plądruje budynki gospodarcze w poszukiwaniu pożywienia. W ciągu 8 dni doszło już do 3 ataków, których ofiarami są dwa cielęta i jedna jałówka.
GDOŚ reaguje na sygnały o atakach wilków: „Jesteśmy zaniepokojeni rosnącą nagonką na wilki”
Wilk został objęty ochroną w Polsce 30 lat temu z uwagi na stwierdzenie jego pozytywnej roli w utrzymaniu równowagi ekologicznej w lasach. Przez trzy dekady populacja drapieżnika miała szansę na rozmnażanie i tak też się stało. Z danych, którymi dysponuje Główny Urząd Statystyczny, wynika, że wilków wciąż przybywa i obecnie jest ich w Polsce ponad 4 tys. szt.
Do sprawy ataków wilków na Podlasiu i licznych komentarzy rolników odniosła się Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, podkreślając istotną rolę drapieżników dla rolnictwa i leśnictwa, którą jest redukcja liczebności stad saren, dzików i jeleni, przy jednoczesnym zmniejszeniu szkód wyrządzanych przez te zwierzęta w uprawach rolniczych oraz umożliwieniu odnowy lasów.
GDOŚ dodała również, że pojawiające się w ostatnim czasie komentarze i informacje o atakach wilków, nie tylko są nieprawdziwe, ale również przyczyniają się do utrwalania stereotypu „złego wilka”.
– Wynikają one z braku rzetelnej wiedzy i zrozumienia jego roli w przyrodzie. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni rosnącą nagonką na wilki, która ma miejsce w ostatnich tygodniach – napisała GDOŚ.
Rolnicy z Podlasia: „Ataki na zwierzęta hodowlane są coraz częstsze”
Podlaska Izba Rolnicza nie pozostała obojętna wobec komunikatu GDOŚ i odniosła się do sprawy, wyjaśniając, że na Podlasiu problem związany z atakami wilków na zwierzęta hodowlane jest i nie można go bagatelizować.
– Nasze obserwacje oraz liczne zgłoszenia od rolników potwierdzają, że ataki wilków na zwierzęta hodowlane są coraz częstsze. Po dziesięcioleciach ochrony wilka gatunek ten odbudował swoje populacje i ponownie zadomowił się w wielu regionach Europy, co w naszym regionie staje się źródłem poważnych problemów – alarmuje PIR.
Co więcej, samorząd rolniczy woj. podlaskiego podkreśla, że ich województwo jest najliczniej zasiedlonym przez wilki regionem w Polsce, na co są dowody w postaci danych statystycznych, z których wynika, że ok. 20% ze wszystkich osobników tego gatunku osiedliło się na Podlasiu. Jak dodają rolnicy z Podlasia, na 21,5 tys. wilków żyjących w Europie aż 19 tys. zamieszkuje państwa Unii Europejskiej.
Zobacz też: Dopłaty do ochrony gospodarstw przed wilkami i żubrami: skąd pozyskać pieniądze w 2025 roku?
Wilki to nie tylko zagrożenie dla zwierząt, ale również ludzi
Z relacji PIR wynika, że zagrożone nie są już tylko zwierzęta gospodarskie, ale również ludzie, którzy obawiają się o swoje dzieci, wychodzące do szkoły w podlaskich miejscowościach.
– Dlatego też uważamy, że konieczne są działania mające na celu balansowanie ochrony tego gatunku z potrzebami lokalnych społeczności i rolników, którzy ponoszą konsekwencje wzrostu ich populacji – apelują rolnicy, dodając, że ich zdaniem, niezbędne jest wprowadzenie zmiany statutu ochrony wilka w Polsce ze „ściśle chronionego” na „chronionego”.
Status ochrony wilka w Polsce
W związku z licznymi zgłoszeniami dotyczącymi ataków wilków nie tylko w Polsce, ale również w Europie, wraz z końcem roku 2024 Rada Europy przegłosowała zmianę statusu wilka ze „ściśle chronionego” na „chroniony”, dając jednocześnie „zielone światło” państwom członkowskim na większą elastyczność w zarządzaniu populacją, w tym umożliwienie odstrzału.
Wówczas informowaliśmy w artykule pt. UE daje zielone światło na redukcję wilków że minister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała nie widział potrzeby wprowadzania zmian w polskim prawie.
– W Polsce funkcjonuje system rekompensat za szkody poczynione przez wilki. Co więcej, jeśli Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska identyfikuje jakieś szczególnie agresywne osobniki, może wydawać derogacje od zakazu odstrzału. Takich derogacji było już ok. 50 w ostatnim okresie – twierdził Dorożała, dodając również, że wiedza Polaków o wilkach jest mała, dlatego potrzebny jest monitoring gatunku, dzięki któremu możliwe byłoby uniknięcie pochopnych decyzji dotyczących odstrzału.
Co dalej z wilkami w Polsce?
Rolnicy, których bydło zostało zagryzione przez wilki na Podlasiu, zgłosili ataki do GDOŚ i czekają na rozpatrzenie sprawy. Jak mówią, na razie są to pojedyncze sztuki, ale już niedługo rozpocznie się wypas bydła w przypadku wielu rolników będący wymogiem koniecznym do zrealizowania w ramach ekoschematu Dobrostan zwierząt i co wtedy? Rolnikom nie jest potrzebna redukcja bydła.
Ponadto obawiają się o zdrowie i życie swoje oraz bliskich, bo jak widać na nagraniu poniżej, wilki nie boją się ludzkich siedlisk, odwiedzając gospodarstwa o świcie, kiedy trwają już poranne obrządki:
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
Źródło: PIR, GDOŚ, TPR