
Fałszowanie mięsa w sklepach
Nieprawidłowości stwierdzono w co 10. partii kontrolowanego towaru i w co 5. skontrolowanym podmiocie. Na 165 partii mięsa o łącznej masie 2,2 tony 5 partii oznaczonych jako polskie inspektorzy stwierdzili 2 partie belgijskie, 2 niemieckie i 1 holenderską. Nieprawidłowości było jednak więcej; stwierdzono je w co 10. partii mięsa i poza fałszowaniem miejsca pochodzenia dotyczyły braku informacji i wizerunku flagi państwa pochodzenia oraz stosowania niezgodnych z przepisami określeń do opisania pochodzenia mięsa.
Jakie kary za fałszowanie mięsa?
- W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości, na podstawie przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, inspektorzy wszczęli postępowania administracyjne w celu wymierzenia kar pieniężnych, w tym za wprowadzenie do obrotu towarów zafałszowanych - informuje Inspekcja.
Jak informuje główny inspektor IJHARS Przemysław Rzodkiewicz, nieprawidłowe oznakowanie żywności oznacza jej zafałszowanie i zagrożone jest karą finansową od 1000 zł do 10% rocznego przychodu.
IJHARS przypomina, że sprzedawane luzem mięso musi zawierać informację o kraju pochodzenia. W przypadku mięsa wieprzowego, drobiowego, baraniego lub koziego wymagane jest również oznaczenie go flagą.
Nie ma zakazu importu, jest fałszowanie
Podczas gdy od kilku tygodni rolnicy i organizacje rolnicze bezskutecznie apelują o wprowadzenie zakazu importu zwierząt i mięsa z Niemiec ze wzglądu na zagrożenie wirusem pryszczycy, konsumenci w Polsce z powodu wspomnianych fałszerstw często pozbawiani są nawet możliwości wyboru. Może więc wreszcie przyszedł czas na przykładne ukaranie nieuczciwych sprzedawców...
Źródło: IJHARS, opr. mw