Nie będzie restrukturyzacji tylko upadłość
W minionym roku firma zarządzana przez Piotra F. (został zatrzymany w lutym 2023 r. i usłyszał szereg zarzutów dotyczących oszustw popełnianych na szkodę rolników - dop. red.) złożyła wniosek o restrukturyzację. Sąd podjął decyzję w tej sprawie i ogłosił upadłość spółki. Co to oznacza dla pokrzywdzonych rolników?
Nie mniej, ni więcej oznacza to, że do spółki wejdzie syndyk masy upadłości i w kolejnych miesiącach majątek spółki będzie stopniowo sprzedawany, aby zaspokoić długi wierzycieli. Nie stanie się to od razu, więc pokrzywdzeni na pieniądze będą musieli poczekać. Ile? W takich sytuacjach trudno podać konkretne terminy.
Kłopoty KAMPOL-FRUIT
Firma powstała w 1992 roku, w 2020 roku kupiła od Hortexu zakład produkcji owoców i warzyw w Rykach. Roku później odnotowano stratę w wysokości 1,8 mln zł w roku obrotowym. Same wierzytelności firmy, nie tylko wobec rolników, ale także wobec instytucji (banki, ZUS) mogą sięgać nawet 80 mln zł.
Wówczas miały się zacząć kłopoty spółki, które finalnie zakończyły się w miniony wtorek - ogłoszeniem o upadłość. Wraz z upadłością nie zakończyły się jednak kłopoty rolników i dostawców produktów do firmy. W pierwszej kolejności z majątku spółki zostaną pokryte wierzytelności wobec instytucji państwowych, jak wspomniany ZUS i banków. Dopiero później syndyk będzie zaspokajał potrzeby poszkodowanych rolników.
Michał Czubak
fot. Pixabay