Siekierski wystąpi do KE o dopłaty dla polskich rolników i pomoc przed żniwami
Minister Czesław Siekierski poinformował, że na poniedziałkowym posiedzeniu unijnych ministrów rolnictwa Agrifish w Brukseli będzie wnioskował o uruchomienie pomocy dla polskich rolników.
- Uważamy, że KE powinna rozpatrzyć wsparcie dla rolników, którzy ponieśli koszty z tytułu Zielonego Ładu narzuconego przez Brukselę i spadku dochodowości. Trzeba dać szansę poprawy sytuacji finansowej rolnikom, aby mieli środki na kontynuację produkcji, zwłaszcza że mamy już wiosnę. Musimy przygotować środki krajowe i z KE na wsparcie dla rolników – zaznaczył.
Dodał, że to szefowa KE przyczyniła się do niezadowolenia rolników.
- Teraz KE powinna przyznać się do pewnych błędów, dokonać weryfikacji, przeprosić rolników i wesprzeć ich finansowo, bo tego wymaga sytuacja związana z bezpieczeństwem żywnościowym Europy - ocenił szef resortu rolnictwa.
Siekierski chce także wnioskować do KE o pomoc w wywiezieniu zboża.
- Mamy nadmiar zboża w Europie. Trzeba je wywieść, aby opróżnić magazyny. To wymaga wsparcia KE, bo przecież w lipcu rozpoczną się żniwa – podkreślił minister Siekierski.
Siekierski: będę zdecydowanie wnioskować o ograniczenie Zielonego Ładu
Kolejną kwestią, którą minister zamierza poruszyć jest Zielony Ład. Podkreślił, że protestujący w całej UE rolnicy uważają, że wymogi te naruszają ich godność zawodową.
- Rozwiązania, które zostały zaproponowane w Zielonym Ładzie nie mają akceptacji wśród rolników. Będę zdecydowanie wnioskować o ograniczenie zobowiązań Zielonego Ładu, m.in. o zniesienie nakazu ugorowania lub zamianę tego wymogu na dobrowolny i płatny ekoschemat – mówił. Dodał, że w kwestii stosowania pestycydów KE już ustąpiła. Nie będzie też karania w tym roku rolników za popełnione błędy dotyczące norm GAEC.
- Chcemy, żeby ustępstwa ze strony Komisji Europejskiej poszły dalej – wyjaśnił Siekierski.
Minister o imporcie z Ukrainy: muszą istnieć gwarancje nienaruszalności rynków
Siekierski chce poruszyć w Brukseli także kwestię importu z Ukrainy. Zaznaczył, że otwarcie granic spowodowało napływ dużej ilości towarów z Ukrainy, co naruszyło stabilność i zachwiało rynkami rolnymi.
- Nie możemy się godzić na kolejną liberalizację handlu. Muszą być założone pewne hamulce bezpieczeństwa przed naruszaniem rynków. Muszą istnieć gwarancje nienaruszalności tych rynków. Chcielibyśmy rozpocząć jak najszybciej negocjacje z Ukrainą. Wtedy będziemy mogli mówić o wymogach, jakie UE stawia wobec produkcji żywności, która się odbywa na Ukrainie – podkreślił Siekierski.
Przypomniał jednocześnie, że Polska ma dodatni ogólny bilans handlu z Ukrainą na poziomie 6 mld euro. Ale w handlu artykułami rolno-spożywczych bilans jest ujemny.
Od 29 lutego negocjacje z rolnikami
Minister Siekierski poinformował przy okazji, że od czwartku 29 lutego mają się rozpocząć rozmowy z przedstawicielami protestujących rolników, aby wynegocjować kompromis.
- Z naszej strony rozmowy te będzie koordynował wiceminister Michał Kołodziejczak, ale będziemy go wspierać wszyscy: i wiceministrowie, i przedstawiciele departamentów, a także ministerstwo finansów i MSWiA. Chcemy wypracować takie porozumienie, które jest odpowiednie w tej sytuacji. Chodzi o wsparcie w postaci nie tylko tanich kredytów, które muszą być dostępne bez żadnych ograniczeń, ale także o wsparcie w postaci dodatkowych dopłat - wyjaśnił minister.
Podkreślił, że resort rolnictwa jest z rolnikami i chce rozwiązywać problemy wspólnie.
- Musimy jednak oddzielić grę polityczną, w którą angażują się przy okazji protestów inne partie polityczne. To nie sprzyja rolnikom – mówił.
Kamila Szałaj