
Siekierski: stan zagrożenia pryszczycą w Polsce większy niż kiedykolwiek
Zagrożenie pryszczycą w Polsce jest poważne. W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa na Węgrzech i Słowacji, w bezpośrednim sąsiedztwie naszego kraju w sobotę 29 marca w ministerstwie rolnictwa odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego w tej sprawie. Kolejne spotkanie odbędzie się dziś, 30 marca, a w najbliższy poniedziałek planowane jest posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
- Pryszczycy w Polsce nie ma, ale stan zagrożenia większy niż kiedykolwiek. Stan nadzwyczajny na Słowacji, gdzie odkryto kolejne ogniska choroby i nowe przypadki na Węgrzech - dziś tę sytuację analizowaliśmy na kolejnym już sztabie kryzysowym w MRIRW – zapewnił wczoraj minister rolnictwa Czesław Siekierski we wpisie na platformie X.
Czytaj także: Zagrożenie pryszczycą w Polsce. Pilny apel mleczarni
412 transportów zwierząt ze Słowacji
Resort rolnictwa podkreśla, że polskie służby weterynaryjne pozostają w stanie stałej gotowości. Działania prowadzone są we współpracy z Policją, Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową i Inspekcją Transportu Drogowego. Kontrole dotyczą głównych przejść towarowych na granicach ze Słowacją oraz Czechami. Dodatkowo w trybie 24-godzinnym działa Zakład Pryszczycy w Zduńskiej Woli, który wykonuje ponad 1000 badań laboratoryjnych tygodniowo.
– Zidentyfikowane zostały wszystkie przesyłki zwierząt parzystokopytnych, które tuż przed zamknięciem granic ze Słowacją, tj. w dniach między 20 lutego, a 21 marca br. wjechały do Polski ze Słowacji. Na sumaryczną liczbę 412 transportów - 17 transportów stanowiły świnie do uboju i 4 transporty zwierząt do tuczu; ponadto 4 transporty owiec do uboju i 387 transporty bydła (w tym 208 do dalszego chowu w gospodarstwach) – poinformował w sobotę resort rolnictwa.
Czytaj także: Pryszczyca: jak służby zabezpieczają Polskę przed wirusem? [RAPORT Z GRANICY]
Bydło ze Słowacji trafiło niemal do wszystkich województw
Niestety, bydło ze Słowacji trafiło prawie do wszystkich województw. Jak tłumaczy ministerstwo, od 9 marca na granicy południowej dokonano ponad 550 kontroli zwierząt parzystokopytnych oraz żywności pochodzącej z gatunków wrażliwych na pryszczycę.
– Zwierzęta trafiły do 15 województw. Obecnie trwają ostatnie identyfikacje gospodarstw do których trafiło bydło – czytamy w komunikacie.
Wirus pryszczycy przenosi się na duże odległości
Minister Siekierski przypomniał, że wirus pryszczycy przenosi się na duże odległości, może być transportowany także w: świeżym mięsie, podrobach, mięsie mielonym, osłonkach i produktach mięsnych pozyskanych ze zwierząt parzystokopytnych utrzymywanych, ale też dzikich; mleku surowym i produktach mlecznych pozyskanych od zwierząt parzystokopytnych; oborniku, słomie i sianie. Obecnie w Polsce obowiązuje zakaz importu powyższych towarów z Węgier i części terytorium Austrii i Słowacji.
Czytaj także: Epidemia pryszczycy: jak ministerstwo przygotowuje się na wybuch ognisk w Polsce?
Skierski apeluje do rolników
Minister zwrócił się także z apelem do rolników, by nie kupowali zwierząt z niewiadomych źródeł.
– Apeluję też do rolników: nie korzystajcie z tzw. »okazji cenowych«. Wszystkie mocno zaniżane ceny atrakcyjnych produktów, towarów i zwierząt są w tym czasie wielkim ryzykiem - ostrzegł Siekierski.
Kamila Szałaj