
Radykalni obrońcy praw zwierząt zaatakowali polityka
W poniedziałek 24 marca grupa 15 radykalnych aktywistów ekologicznych z grupy „Animal Rebellion” zajęło gospodarstwo Günthera Felßnera, polityka bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) i prezesa związku rolników. Zamaskowani napastnicy weszli na dach obory, rozwinęli transparenty i odpalili flary. Felßner twierdzi, że doszło do gróźb, rzucanych zarówno w odniesieniu do jego żony, jak i trójki dzieci. Sam polityk był wówczas nieobecny w domu.
Prezes związku rolników rezygnuje z ubiegania się o posadę ministra rolnictwa
Günther Felßner chciał ubiegać się o stanowisko federalnego ministra rolnictwa w Bawarii. Po tym, co zaszło w jego gospodarstwie, polityk wycofał się z wyścigu o to stanowisko.
Przeczytaj także: Rolnicy z Podlasia boją się kolejnych ataków. "Mamy 20 proc. tej populacji"
- Musiałem podjąć tę decyzję, aby chronić moją rodzinę. To niewiarygodne, że agresywni aktywiści odnoszą takie sukcesy - mówił rozżalony Felßner podczas konferencji prasowej. Zapowiedział, że będzie nadal bronił swoich poglądów politycznych, jednak rezygnuje z posady federalnego ministra rolnictwa.
Rolnicy stają murem za Felßnerem
Atak na gospodarstwo Felßnera wywołał oburzenie niemieckich rolników. Aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego typu form zastraszania, zebrali się oni 29 marca w Monachium na pokojowym proteście pod hasłem “Więcej demokracji – przeciwko przemocy”. Na Königsplatz pojawiły się setki rolników, niektóre źródła podają, że mogło ich być nawet 800. Nie bali się oni zabierać głosu i domagali się konsekwencji karnych dla sprawców.
- Aktywiści na rzecz praw zwierząt, którzy reagują przemocą i narażają zwierzęta na niebezpieczeństwo, nie są aktywistami na rzecz praw zwierząt - mówili stanowczo protestujący, odnosząc się do hałasów i rac, które płoszyły zwierzęta w gospodarstwie Felßnera.
Przeczytaj także: PILNE! Pryszczyca się rozprzestrzenia. Ogromne ognisko 100 km od poprzedniego
Atak na rolnika-polityka to naruszenie reguł demokracji
Rolnicy z Bawarii protestujący w Monachium nie mieli wątpliwości: to, co wydarzyło się w gospodarstwie Felßnera to przekroczenie granicy. Głos w sprawie zabrał między innymi Carl von Butler, sekretarz generalny Bayerischer Bauernverband (BBV), który nazwał atak aktem terrorystycznym, który niszczy demokrację.
Na miejscu pojawił się również sam Felßner. Podziękował za wsparcie wszystkim protestującym: rolnikom, stowarzyszeniom i politykom. Przekazał również pozdrowienia od swojej żony, Doris.
- Ona otrzymuje leczenie, ponieważ ci terroryści zniszczyli jej zdrowie - mówił przejęyty polityk.
Ilu aktywistów pojawiło się na proteście?
W tym samym czasie na Königsplatz odbywała się również demonstracja obrońców praw zwierząt, którzy protestowali przeciwko nazywaniu ich agresorami. Członkowie “Animal Rebellion” usprawiedliwiali się, że ich poniedziałkowa akcja w gospodarstwie miała charakter pokojowy.
Źródła podają, że na kontrmanifestacji grupy proekologicznej pojawiło się około 50 osób. Rolnicy nie zareagowali jednak na zaczepki i oba protesty przebiegły bez zakłóceń.
źródło: Wochenblatt, br24
oprac. Zuzanna Ćwiklińska
fot. Bayerischer Bauernverband Geschäftsstelle Ansbach/canva