Sądecczyzna. Rolnik padł ofiarą internetowego oszustwa
Robiąc zakupy w sieci, szczególnie za pośrednictwem aukcji internetowych, trzeba mieć się na baczności. Łatwo można stracić pieniądze i nie otrzymać zakupionego towaru. Tak było w przypadku rolnika z Sądecczyzny, który w grudniu ubiegłego roku zainteresował się kupnem ciągnika rolniczego z ogłoszenia na jednym z portali społecznościowych. Rolnik nawiązał kontakt ze sprzedawcą i umówił warunki transakcji. - Po ostatecznych ustaleniach wpłacił połowę umówionej kwoty, po czym otrzymał informację, że ciągnik należy jeszcze ubezpieczyć przed wysyłką i musi wpłacić pozostałe pieniądze – razem 5300 euro, czyli około 24 tysiące złotych – podaje KMP w Nowym Sączu (woj. małopolskie).
5 stycznia, rolnik pogodzony już ze stratą gotówki, zgłosił sprawę na policję.
Rolnik miło się zaskoczył i podziękował policjantom
Sprawą zajął się funkcjonariusz Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą – komisarz Jakub Mółka, który zrobił wszystko, by pomóc pokrzywdzonemu mężczyźnie. Działania funkcjonariusza sprawiły, że udało się odzyskać połowę kwoty, jaką rolnik przelał oszustowi. Poszkodowany był miło zaskoczony, bo nie spodziewał się, że działania policji przyniosą taki skutek i to w tak szybkim czasie. Pieniądze na koncie rolnika były już następnego dnia od zgłoszenia sprawy na komendą.
Mężczyzna w mailu skierowanym do szefa sadeckich policjantów wyraził wdzięczność za okazaną mu pomoc. Pozdrawiam Pana Komendanta i całą sądecką Policję, a w szczególności Wydział do walki z Przestępczością Gospodarczą. Chcę wyrazić uznanie i podziękowanie za Waszą ciężką pracę i oddanie w służbie, którą dajecie społeczeństwu. Dziękuję sądeckiej Policji i Panu kom. Jakubowi Mółce za zaangażowanie i pomoc w sprawie, która z mojego punktu widzenia była całkowicie stracona, a dokładnie za pomoc w odzyskaniu pieniędzy po nietrafionej i oszukańczej transakcji zakupu poprzez portal internetowy ciągnika rolniczego. – pisał w wiadomości sądeczanin.
Stracił 2 tys. złotych na aukcji internetowej
Ciekawe czy policjantom z Kolna (woj. podlaskie) też tak błyskawicznie uda się zadziałać. Tutaj bowiem miało miejsce identyczne oszustwo, tylko utrata środków finansowych po stronie rolnika była mniejsza. Oszukany rolnik wpłacił tylko 2 tys. zł zaliczki.
- Odbiór ciągnika miał nastąpić dwa dni po wpłacie zaliczki w Pszczółkach. Na poczet transakcji, na podane przez sprzedającego w wiadomości smsowej konto, mężczyzna wpłacił zaliczkę w kwocie 2000 złotych. Po tym kontakt ze sprzedającym urwał się, a aukcja zniknęła z portalu ogłoszeniowego – przekazuje sierż. Ewa Zabłocka z KPP w Kolnie.
Michał Czubak
Fot. arch. red.