Bartosz Maciejewski spod Golubia-Dobrzynia miał podobny problem. Podczas orki zimowej poplonu z gorczycy, w czasie ostatniego przejazdu, jego poczciwy Ursus C-360 nagle zaczął się zakopywać i nim Bartosz zdołał zareagować, traktor ugrzązł na dobre. Na szczęście drugi ciągnik, Ursus C-330, dał radę wyciągnąć kompana. Z kolei Paweł z powiatu braniewskiego ma problem, żeby zebrać kukurydzę, tak jest mokro na polu. To oznacza niższe zbiory i o wiele więcej pracy. – Po pierwsze, wyciąganie sieczkarni z błota na dwa ciągniki. Po drugie, przykrywanie pryzmy w błocie.
Po trzecie, resztki kukurydzy stojącej na polu, trzeba skosić ręcznie – napisał do nas Paweł.
Po trzecie, resztki kukurydzy stojącej na polu, trzeba skosić ręcznie – napisał do nas Paweł.
Jeżeli macie Państwo zdjęcia z prac w swoim gospodarstwie, którymi chcecie się podzielić, to przesyłajcie je na adres e-mailowy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. pod tytułem maila „Zdjęcie z gospodarstwa” z krótkim opisem, jaką sytuację przedstawia zdjęcie i skąd jesteście. pm