Tak zwane morsowanie ma już długą tradycję w krajach północnej Europy. Jeszcze niedawno uprawiane było wyłącznie przez sportowców ekstremalnych. Od kilku lat morsowanie jest traktowane jako hobby. Polega na wchodzeniu do wody o temperaturze niższej niż 5ºC. Ale trzeba pamiętać, że ta aktywność oprócz korzyści niesie ze sobą także pewne ryzyka. Jeśli uprawiana jest przez doświadczone osoby cieszące się dobrym zdrowiem w sposób regularny i stopniowy, przynosi dobre efekty. Jednak w pewnych przypadkach może prowadzić nawet do śmierci.
Morsowali już 500 lat przed naszą erą
Zanurzenie w zimnej wodzie od antycznych czasów budziło lęk i szacunek. Już 500 lat przed Chrystusem grecki historyk Herodot opisywał nieszczęśliwą ekspedycję perskiego generała Mardoniusa: "(...) ci, którzy nie potrafili pływać, z tego powodu pomarli, inni – z zimna...". W 1790 roku dr James Currie zainteresował się hipotermią, obserwując bezradnie trzech członków załogi tonącego amerykańskiego statku. On pierwszy zanotował wyniki eksperymentów dotyczących skutków zanurzenia w zimnej wodzie i hipotermii u ludzi. Eksperymenty doprowadziły ostatecznie do odkr...