
Zmowa cenowa czy rynkowa rzeczywistość? UOKiK wydaje wyrok w sprawie niskich cen świń
UOKiK zajął się sprawą w odpowiedzi na pismo przesłane w grudniu 2024 roku przez organizacje producentów, z Krajową Radą Izb Rolniczych na czele. Zdaniem środowiska rolniczego wiodące podmioty skupowe w kraju umawiają się co do ceny, działając na szkodę producentów świń.
Rolnicy w swoim piśmie zwracali uwagę, że cena skupu żywca w Polsce jest niższa niż w krajach, z których mięso jest importowane, a zdecydowana większość podmiotów skupujących tuczniki obniżyła ceny skupu, powołując się na te obowiązujące w zakładach Animex Foods. Obniżenie stawek sprawiło, oczywiście, że produkcja stała się nierentowna, dlatego rolnicy wnioskowali o zbadanie sytuacji pod kątem praktyk monopolistycznych stosowanych przez największy koncern mięsny w Polsce.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wyjaśnia jednak, że nie widzi nieprawidłowości na rynku skupu żywca wieprzowego. W marcu przesłał odpowiedź do KRIR, w której przedstawił analizę sytuacji panującej na rynku wieprzowiny w 2024 roku i na początku 2025 roku. W jego opinii uzyskane informacje nie pozwalają obecnie na przyjęcie tezy, że Grupa Animex Foods może mieć pozycję dominującą na krajowym rynku skupu żywca wieprzowego.
Ceny świń nadal będą niskie? UOKiK nie ma dobrych wieści
Przedstawiona analiza wskazuje, że malejące ceny skupu żywca wieprzowego w Polsce w 2024 roku i na początku 2025 roku były wynikiem zjawisk rynkowych, głównie wpływu większej krajowej podaży. Szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił dane, zgodnie z którymi w grudniu 2023 roku było prawie 13% więcej loch prośnych niż rok wcześniej, a to oznacza więcej tuczników sprzedawanych na rynek w kolejnym roku.
Jak zaznacza prezes Chróstny, liczebność loch prośnych odnotowana w 2023 roku zapowiadała większą podaż żywca wieprzowego do uboju z krajowego stada podstawowego w 2024 roku i w efekcie presję na obniżkę cen skupu. Dla porównania, w Unii Europejskiej w połowie 2023 roku loch prośnych było 1,6% mniej niż przed rokiem, a pod koniec 2023 roku podobnie jak rok wcześniej.
W Polsce podaż tuczników pochodzących z rodzimego stada uzupełniana była importem, głównie prosiąt i warchlaków do tuczu. Według GUS, w 2024 roku sprowadzono do kraju o 8% więcej świń niż w roku poprzednim. To, zdaniem Tomasza Chróstnego, również przełożyło się na większą podaż tuczników w ubiegłym roku niż w roku poprzednim i presję na obniżkę ich cen.
– Uwzględniając jedynie wstępne dane, skup żywca wieprzowego w Polsce w 2024 roku był o 3% większy niż rok wcześniej. Warto w tym miejscu nadmienić, że GUS zaraportował skup żywca wieprzowego w samym tylko IV kwartale 2024 roku o 6% większy niż przed rokiem. Podobnie dane z SIiRZ ARiMR wskazują, że w 2024 roku ubito o 4% więcej świń niż w roku poprzednim – wyjaśnia prezes UOKiK.
Dla porównania, ministerstwo rolnictwa wykazało ubój trzody chlewnej w 2024 roku ponad 5% większy niż w 2023 roku w ujęciu liczbowym i prawie 8% większy w ujęciu wagowym. W Unii Europejskiej, w tym w Niemczech, od stycznia do listopada 2024 roku łącznie odnotowano skalę ubojów trzody chlewnej o 1–2% większą niż rok wcześniej. Ten wzrost był zatem mniejszy niż w Polsce. Zdaniem UOKiK ma to istotne znaczenie dla nieco odmiennego kształtowania się cen w Polsce i w pozostałych krajach UE, w tym w Niemczech.
Najnowsze dane GUS pokazują, że pogłowie loch prośnych w grudniu 2024 roku było o prawie 10% mniejsze niż rok wcześniej, a wszystkich świń o 7% mniejsze niż pod koniec 2023 roku, co zapowiada mniejszą podaż żywca wieprzowego i prawdopodobny wzrost cen. Wszystko jednak zależy od skali importu warchlaków oraz mięsa. Odnotowany w lutym br. wzrost cen skupu żywca wieprzowego może być zapowiedzią typowego sezonowego wzrostu cen, obserwowanego zazwyczaj w poprzednich latach, choć jest on i tak niższy niż przed rokiem.
Co więcej, zgodnie z informacjami zawartymi w odpowiedzi nadesłanej przez UOKiK rolnikom, należy się raczej spodziewać, że ceny skupu trzody chlewnej w najbliższym czasie będą kształtować się na niskim poziomie (niższym niż w 2024 roku). Trend może się odwrócić tylko wtedy, gdy wzrośnie popyt, w tym przede wszystkim z zagranicy.
UOKiK: „Nie widzimy zmowy cenowej”
Tomasz Chróstny zaznacza, że analiza wykazała, iż przekazane przez rolników informacje nie uprawdopodabniają podejrzenia stosowania przez podmioty skupujące tuczniki praktyk ograniczających konkurencję. Dotyczy to zarówno podejrzeń o zawieranie porozumień, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku oraz nadużywania pozycji dominującej przez jednego lub kilku przedsiębiorców, ani też praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową.
Jak tłumaczy prezes, w odniesieniu do zarzutu zawarcia antykonkurencyjnego porozumienia należy wskazać, że dla udowodnienia zawarcia niedozwolonego porozumienia niezbędnym jest wykazanie istnienia bezpośrednich lub pośrednich kontaktów między konkurentami dotyczących zawarcia porozumienia, czyli prowadzących do podjęcia określonych wspólnych decyzji w zakresie kształtowania cen. Sama natomiast okoliczność, że ceny są niskie, nie świadczy o istnieniu antykonkurencyjnych uzgodnień.
– Odnosząc się natomiast do kwestii nadużywania pozycji dominującej, należy wyjaśnić, że przez pozycję dominującą rozumie się pozycję przedsiębiorcy, która umożliwia mu zapobieganie skutecznej konkurencji na rynku przez stworzenie mu możliwości działania w znacznym zakresie, niezależnie od konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów. Przepis ten wprowadza domniemanie istnienia pozycji dominującej, gdy udział przedsiębiorcy w rynku właściwym przekracza 40%. W tym miejscu należy zaznaczyć, że posiadane dane nie pozwalają obecnie na przyjęcie, że Grupa Animex Foods może posiadać pozycję dominującą na krajowym rynku skupu żywca wieprzowego – wyjaśnia prezes UOKiK. – Przekazane przez Państwa pismo nie zawiera informacji o konkretnych zachowaniach nabywców żywca wieprzowego, znajdujących odzwierciedlenie w niskich cenach oferowanych jego dostawcom, które mogłyby być uznane za nieuczciwe w rozumieniu przepisów ustawy o przewadze kontraktowej.
UOKiK będzie dalej monitorować sytuację na rynku wieprzowiny
Jak zapewnia Tomasz Chróstny, sytuacja na rynku wieprzowiny jest na bieżąco monitorowana, a w przypadku uprawdopodobnienia, że konkretne zachowania uczestników rynku mogą naruszać przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów lub ustawy o przewadze kontraktowej, podejmie adekwatne działania.
Dominika Stancelewska